Najczęściej czytane Zarządzanie zespołem 

Jak zarządzać zespołem, z którego się wyrosło?

Jak zarządzać zespołem, z którego się wyrosło?

Rola to – powiem szczerze – niełatwa. Zmienia się dotychczasowy układ sił: dawni koledzy stają się podwładnymi a dotychczasowa „góra” współpracownikami i należy dołożyć wszelkich starań, by zadbać o obydwie relacje.

Relacje kierownik – podwładni
Prowadząc coaching świeżo upieczonych managerów obserwuję, że jeśli chodzi o budowanie relacji z były kolegami, to najczęściej wpadają w jedną z dwóch pułapek. Piszę „byłymi” choć wielu z nich stara się ze wszystkich sił udawać, że nic się nie zmieniło i to jest pierwsza pułapka. Zmieniło się i to dużo. Gdyby rola kierownicza nie różniła się w istotny sposób od roli nie-kierowniczej, nie byłoby potrzeby jej powoływać. Udawanie więc, że wszystko jest po staremu, do niczego dobrego nie prowadzi, bo z każdym kolejnym dniem młodemu kierownikowi będzie coraz trudniej kierować swoimi kolegami, jeśli nadal będzie chciał być ich kolegą. Jeśli nie rozprawisz się ze starymi układami, zawsze będzie ciągnęła się za Tobą opinia „kolesiostwa” i bardzo, ale to bardzo trudno będzie Ci zbudować zaufanie u tych, z którymi nie jesteś w zespole tak blisko związany.

Druga pułapka jest zgoła inna i równie częsta – „teraz odcinamy wszystko grubą kreską i ja wam pokażę, kto tu rządzi”. Ambitny kierownik wpada w szał dyscyplinowania swoich kolegów na wzór wojskowy i z lęku przez niezrealizowanymi celami egzekwuje je na ślepo, nie bacząc na okoliczności. Chce się wykazać i boi się, że sobie nie poradzi. Wie, że jest obserwowany przez swoich szefów. Uważa, że wszyscy mu zazdroszczą awansu i czyhają na pierwsze potknięcie. Likwiduje nieformalne zwyczaje w zespole, nawet te, które do tej pory sam lubił i które pielęgnowały więzi zespołu. Ma obawy, że zespół za jego plecami obgaduje go i kopie pod nim dołki.

Czy to aby nie jest Twój koszmar? A fucha kierownika miała być taka wspaniała!

Co więc robić i od czego zacząć układanie relacji z podwładnymi? Od jasnego zakomunikowania swoich oczekiwań. Tak jak nowy szef rządu wygłasza oczekiwane przez wszystkich expose, tak nowy szef zespołu powinien przygotować swoje. Oczywiście nie mówię tu o mowie w stylu „wicie – rozumicie”, ale o takim przemówieniu, które sam chciałbyś usłyszeć od swojego szefa. Wyobraź sobie, że przychodzisz do nowej firmy i nic nie wiesz. Nota bene – zakładanie, że pracownicy wszystko wiedzą, nawet to czego im nie powiedziałeś, bo wydawało Ci się oczywiste, jest największą ułudą zarządzania!

Tak więc stwórz swoją wizję zespołu, swoich relacji z pracownikami, spisz oczekiwania jakie masz wobec nich i kryteria oceny, wg których będziesz ich oceniać. Powiedz o swoich wartościach w pracy i o tym co jest dla Ciebie ważne, nawet jeśli wydaje Ci się, że wielokrotnie o tym rozmawialiście w kuchni na przerwie. Zapytaj każdego z nich, jakie ma oczekiwania wobec Ciebie jako przełożonego. Powiedz otwarcie, że zarówno dla Twoich pracowników jak i dla Ciebie sytuacja Twojego awansu jest nowa i obydwie strony będą się wzajemnie poznawać i docierać w nowych rolach. Okaż swoją wolę i zaangażowanie w to, by współpraca ułożyła się pomyślnie.

WAŻNA UWAGA: na wygłoszenie EXPOSE nigdy nie jest za późno! Nawet jeśli od roku kierujesz zespołem i teraz dopiero przeczytałeś, że tak można, wygłoś je! Pracownicy na pewno będą Ci wdzięczni za to i zdziwisz się, jak wielu z nich powie Ci ilu rzeczy o Tobie nie wiedziało.

Układ kierownik-szef
Kolejny wymiar relacji, który podlega nowemu rozdaniu w firmie to współpraca z nowym szefem. Najważniejsza informacja, jaką chciałabym abyś zapamiętał, jest taka, że dla niego przestajesz już być pracownikiem – stajesz się kierownikiem. Już Marks powiedział, że „byt kształtuje świadomość”, co funkcjonuje w wolnym tłumaczeniu jako maksyma „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Niestety, muszę przyznać, że jest to najtrudniejszy element zmiany u wielu kierowników. Niektórzy latami nie potrafią przesiąść się na krzesło kierowcy i cały czas myślą kryteriami pasażera.

Myśląc jak pracownik, a nie członek kadry zarządzającej, skazujesz się na porażkę w sprawowaniu kierowniczej roli, i co więcej – zamykasz sobie drogę do dalszego awansu. Bycie skutecznym liderem zaczyna się bowiem od zmiany postrzegania swojej roli w firmie.

Przeczytaj podobne wpisy:

Jaka jest twoja opinia?