Jak zostałam managerem?

Joanna zadała mi osobiste pytanie – czy dojście do stanowiska menedżera było wynikiem mojej ciężkiej pracy i ściśle określonej ścieżki kariery, czy też pomógł mi podszept „dobrej duszy”?

Moja kariera managera była po pierwsze – wynikiem ściśle określonej ścieżki kariery, po drugie – ciężkiej pracy i po trzecie – znalezienia się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.

Jest to moja recepta na sukces zawodowy, nie tylko w roli managera.

Wiedzieć czego się chce, to naprawdę podstawa. Dzisiaj tyle jest informacji w Internecie, że znalezienie swojej drogi jest prostsze niż kiedyś. Nie trzeba na przykład studiować 5 lat ekonometrii po to tylko, by przekonać się na końcu studiów, że to nie dla Ciebie. Wystarczy mieć oczy i uszy otwarte, by uczyć się na cudzych błędach, nie tylko na własnych. Internet pełen jest historii ludzi na każdy temat, więc możesz szybko zweryfikować swoje wyobrażenia o każdym zawodzie, zanim się na niego zdecydujesz. Oszczędza to mądrym ludziom kilku lat błądzenia.

Co rozumiem przez ciężką pracę? Wcale nie przesiadywanie w pracy po 12 godzin dziennie. Mam na myśli raczej pielęgnowanie aktywnej postawy wobec swojej kariery. Przygotowywanie się do nowej roli we własnym zakresie zamiast oczekiwania aż pracodawca sam zadba o Twój rozwój. Bezideowość niektórych kandydatów na managerów jest wręcz porażająca! Deklarują zainteresowanie tematami zarządzania, a nie potrafią wymienić jednej książki, którą przeczytali na ten temat! Samo się nie zrobi – „od samości” managerem rzadko się zostaje. Szczęście sprzyja przygotowanym.

I po trzecie – odpowiednie miejsce i czas. Nie jest tak, że każdy może zawsze i wszędzie być awansowany. O wielu karierach zadecydował przypadek, co nie stoi w sprzeczności do tego co napisałam, że warto mieć obrany cel i być przygotowanym na nadejście godziny „0”. Mnie w karierze pomogło akurat przejęcie mojej firmy przez inną, komuś innego urlop macierzyński przełożonej, a jeszcze innym wypadek samochodowy szefa innego działu czy podzielenie się firmy. Trzeba więc znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie by zrobić karierę. Ale tak jak napisałam – szczęście sprzyja przygotowanym.  Także tym, którzy są podporą dla swojego szefa, bo takim osobom powierza się najbardziej odpowiedzialne zadania.


Zaproszenie do Akademii Bogatego Człowieka


Zapraszam Cię do Akademii Bogatego CzłowiekaSkoro dotarłeś aż tutaj, zapraszam Cię do dokonania jeszcze jednego odkrycia. Za chwilę (jeszcze przed oficjalną premierą) otrzymasz link do naszego najnowszego projektu. Dzięki niemu znajdziesz odpowiedzi na pytania: jak mądrzej zarabiać, jak zdobyć lepszą pracę, jak awansować i dostać podwyżkę, jak odkryć i zrealizować własne pomysły na biznes, jak monetyzować swoją wiedzę, jak zacząć skutecznie inwestować i zarządzać zarobionymi pieniędzmi i co najważniejsze: jak prowadzić bogate życie.

Akademia Bogatego Człowieka, bo o niej piszę, to społeczność pozytywnych ludzi, którzy wierzą, że prowadzenie bogatego życia to wynik decyzji i konsekwentnego działania, a nie tylko ilości zarabianych pieniędzy. Ponieważ czytasz mojego bloga, z pewnością zależy Ci na tym aby więcej zarabiać i cieszyć się bogatym życiem.

W Akademii Bogatego Człowieka premiujemy ludzi potrafiących się zaangażować i podejmować szybkie decyzję. Dlatego też zapisz się na listę informacyjną AKADEMII BOGATEGO CZŁOWIEKA już teraz, jeszcze przed jej premierą.

Tak, jestem zainteresowany Akademią Bogatego Człowieka


  1. Nie trzeba studiować 5 lat ekonomii […] – uważam że powinien zostać stworzony dodatkowy rok 0 – tak żeby każdy mógł zobaczyć co go kręci a co nie. Gwarantuje, że poziom zadowolenia z przyszłej pracy wzrósł by o 50%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *